Wiersz o Parafii pw. Św. Zygmunta w Królewie

Wiersz o Parafii pw. Św. Zygmunta w Królewie

Wiersz został napisany przez sympatyków i przyjaciół z nieuleczalnie chorym Nikodemem z okazji poświęcenia i otwarcia obiektu "muzealnego" w Królewie wykonanego przez Pana Henryka Lewandowskiego.

 

"Jest taki kościółek w Królewie…"

Nieduży kościółek
w wiosce Królewo,
cudowny majstersztyk
architektury,
jakby chciał zadziwić
eurytmią swych kształtów.
Drewniana świątynia
w sercu Mazowsza –
powiernica tajemnic,
tragedii, radości
wyrasta z ziemi
jak świąteczne drzewko
obłożone srebrną,
ciepłą watą ciszy.
Czasami przypomina
zadumany korab –
przyjazną arkę
płynącą w stronę
wciąż zbliżającej
się do nas przyszłości.
Ten piękny kościółek
jakby zrósł się z uroczym
pejzażem pól i lasów,
jakby chciał się schować
przed natarczywością
hałaśliwych mediów,
chociaż jego postać
tak kształtna i wdzięczna
widoczna z daleka.
Niepamiętna przeszłość
zamieszkała w ścianach
tej małej świątyni
i wszystkim przypomina
o biegnącym czasie
i konieczności zadania rachunku.
Wciąż jeszcze drży powietrze
po nabożnych pieśniach
płynących z żarliwych
wiernych serc parafian,
serc już niebijących.
Ileż westchnień cichych,
ile próśb pokornych
i modłów dziękczynnych
wznosiło się do Boga
przez minione wieki
w tym skromnym królewskim
małym sanktuarium.
A gdy się dobrze wsłuchasz
usłyszysz, co wiatr szemrze
zamyślonym drzewom
o ludziach, których kości
zostały do Dnia Sądu
w przykościelnej ziemi.
Kiedy zaś przeszyje
Twą duszę głos dzwonów,
dzwonów, co roznoszą
słodką woń prawdy,
świątynia na zawsze
stanie Ci się bliska.
Będzie razem z Tobą
w smutku i radości –
ta która przetrwała
wszelkie przeciwności.
Bo chociaż zamęty
i wichury historii
zmieniały bezlitośnie
jej zewnętrzny wygląd,
ona wciąż wstawała
jak feniks z popiołów,
dzięki wysiłkowi
ofiarnych mieszkańców,
dzięki zapałowi
dzielnych duszpasterzy.
A dziś życie tworzy
wciąż nową historię
starego kościoła.
Wierni parafianie
z okolicznych wiosek
wychodzą naprzeciw
jego potrzebom,
strzegą jego świętości
utwierdzają wiarę
razem z oddanym
wielkim sprawom Bożym,
pełnym empatii
księdzem Witoldem.
Sympatycy i przyjaciele z nieuleczalnie chorym Nikodemem – Danuta Barcelak, Jan Edward Guz
 Królewo 31.08.2014r.
 
skanuj0002
 
Bądź towarzyski, podziel się!

Październik 2017
P W Ś C P S N
« lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
W cz0102ci BODY: